Serdecznie zapraszamy na naszego bloga

wiemy, że daleka podróż wymaga wielu przygotowań
dla ułatwienia na blogu postaramy się przybliżyć istotne kwestie.

Blog-okładka
Blog Malediwy
Blog-okładka

Melisa & Ajo

Slider
BLOG
NaMalediwy
Slider

Malediwy, jak wybrać wyspę?

 

No właśnie którą wybrać? Z tym pytaniem zmierzył się każdy komu choć przez myśl przemknął pomysł o wyprawie na Malediwy.

 

Szukając noclegów przez jakąkolwiek wyszukiwarkę, czy wpisując w Google hasło "Malediwy" znajdziemy tysiące wyników, które koniec końców nic nam nie mówią. Sama stałam przed tym dylematem, kiedy 4 lata temu szukałam najlepszej, niedrogiej, rozrywkowej, spokojnej, z plażą bikini, klimatem, pięknymi widokami, lokalnej wyspy, na moje wymarzone wakacje na Malediwach. Wybór nie jest prosty dlatego dobrze jest zastanowić się, czego tak naprawdę oczekujemy. Czytając tysiące różnych opinii możecie poczuć się skołowani a pierwsze pytanie, które należy sobie zadać jest dość proste.

Wyspa Lokalna czy Resort? Osoby, które swój wymarzony urlop wyobrażają sobie jako luksusowy, z drinkiem w dłoni, perfekcyjną obsługą hotelową, zorganizowanym od A do Z pobytem, z pewnością nie odnajdą się na lokalnej wyspie. Wyspa lokalna to folklor w czystej postaci, lokalne jedzenie (i nie tylko), muzyka, ludzie, tradycje, obyczaje ale także nieład :) Każdy dzień jest inny, wycieczki dużo tańsze, jedzenie lokalne pyszne ludzie inni, fantastyczni,  może nawet znajdziecie tu przyjaźnie albo swoje ulubione miejsce na Ziem. Tak jak ja! Pewnie gdybym prawie 4 lata temu przyjechała do Resortu, wróciłabym do domu tak jak z każdych kolejnych wakacji... Dlatego trzeba mieć to na uwadze i podjąć decyzję zgodną z naszymi oczekiwaniami. Coraz popularniejsze jest również podzielenie wyjazdu na dwie części wyspę lokalną oraz Resort, co oczywiście możemy zorganizować.

Po tym krótkim wstępie. Zapraszam do dalszej części

Jeżeli już zdecydujecie jaka jest odpowiedź na pierwsze pytanie to: 

A. Resort - zapytania możecie wysyłać na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., w pierwszej kolejności dopytam Was jaki jest budżet, czy podróżują dzieci, jakie są oczekiwania, itd. i na tej podstawie przedstawię propozycje. Wysyłając zapytania możecie dokładnie opisać Wasze oczekiwania uwzględniając powyższe, co od razu ułatwi komunikację.

B. Lokalna wyspa - czytaj dalej...

 

Zawsze kiedy odwiedzam inne lokalne wyspy, często mam wrażenie, że poznaje Malediwy na nowo ale też naturalnie porównuję nowe wyspy do tego, do czego jestem już przyzwyczajona. Niedawno odwiedziłam inną lokalną, malediwską wyspę, akurat była to Dhigurah (co po malediwsku oznacza długa wyspa).

Sama często powtarzam, że każda wyspa jest inna a różnice nie tylko są w kształcie, czy wielkości wysp ale też infrastrukturze, tradycjach, czy ludności lokalnej. Mimo że na Malediwach obowiązuje język malediwski  Oczywiście nie każdy podróżując na Malediwy liczy na zawiązywanie jakiś przyjaźni podczas pobytu ale z własnego doświadczenia wiem, że jadąc do kraju o tak różnych tradycjach, kulturze, czy religii, często mamy różne wyobrażenia, czy nawet obawy.

Dlatego chciałabym zwrócić Waszą uwagę, na moim przykładzie, na kwestie różnic pomiędzy wyspami, które może pomogą Wam w wyborze.

W pażdzierniku wybrałam się na wyspę Dhigurah i ten pobyt natchnął mnie do napisania niniejszego artykułu.

Trasa Dhiffushi - Male - Dhigurah
Slider

Co do wyspy Dhigurah nie miałam wielkich oczekiwań. Zawsze jak podróżuje staram się niczego nie zakładać i pozostawić dużą przestrzeń na spontaniczne sytuacje. Na wyspę wybrałam się z jednego powodu... REKIN WIELORYBI. W naszych rejonach nie pojawia się zbyt często i nawet jeżeli już jest, ja za każdym razem jestem gdzieś indziej :) Tym razem postanowiłam pojechać do miejsca, gdzie powinnam go wreszcie znaleźć.

Wyspa Dhigurah

Plaża Dhigurah
Wycieczka na rekina wielorybiego
Plaża na wyspie Dhigurah
Slider

Od początku. Wyspa Dhigurah jest oddalona od Male ponad 2h drogi motorówką od Male i muszę przyznać, że może to daleko może nie ale akurat w czasie kiedy się tam wybrałam, była końcówka sezonu deszczowego a mimo to fale były dość wysokie a trasa niezbyt przyjemna. Jestem już do tego przyzwyczajona, że tak się zdarza ale sytuacji nie poprawia fakt, że zmierzając na Dhigurah, łódź podąża przez środek Oceanu i przez większość trasy nie ma innych wysp w pobliżu przez co fale są większe, intensywniejsze a podróż delikatnie mówiąc wyboista, no i te 2,5h... :( Na drogę powrotną wybrałam hydroplan (pogoda wciąż się utrzymywała się taka sama więc wolałam odpuścić speedboat), co akurat może stanowić  dodatkową atrakcją, jeżei trafi się na piękną pogodę, która złagodzi gorycz ceny biletu, gdyż ceny lotów dla turystów, zaczynają się od około 400USD od osoby. 

 

Rozrywka i jedzenie

Tak jak już wspomniałam powyżej na wyspę Dhigurah wybrałam się tylko z jednego powodu. Dotąd nie miałam okazji zobaczyć na własne oczy rekina wielorybiego a wyspa Dhigurah znana jest jako miejsce typowe dla tych wielorybów. 

Przy naszej wyspie, czyli Dhiffushi znaleźć można manty, eagle raye, delfiny żółwie, tysiące gatunków ryb, wieczorami przy plaży karmimy płaszczki i baby sharki ale rekiny wielorybie spotkać można bardzo rzadko. A żeby było śmieszniej grupa odwiedzających mnie gości miała możliwość zobaczyć rekina wielorybiego przy Dhiffushi podczas jednej z wycieczek! JA akurat tego dnia nie pojechałam na wycieczkę.

Na Dhigurah wycieczkę wybraliśmy się około godziny 10:00, dużą łodzią typu Dhooni. Tutaj przemycę porównanie wycieczki, w której uczestniczyłam na Dhigurah do naszych wycieczek. Rekina wielorybiego niestety nie zastaliśmy! O IRONIO! i tu oczywiście nie obwiniam organizatora! Sama powtarzam, że ocean to nie akwarium, nie ma tresowanych rybek, delfinów a każda wycieczka, czy snurkowanie jest inne i nigdy nie wiemy co nas zaskoczy.

Natomiast wracając do rekina wielorybiego to koniec końców cieszę się, że go nie zobaczyłam bo niestety spęd łódek (około 30-stu), skutecznie odebrał mi chęć uczestniczenia w tym zdarzeniu, głównie z uwagi na zdrowie psychiczne wieloryba. Dodam jeszcze, że na naszej łodzi było około 25 osób więc łatwo sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby wieloryb się pojawił...  Z czego to wynika a no z tego, że w tym rejonie jest sporo wysp lokalnych i dużo resortów, wszyscy pływają w te same miejsca i szukają tego samego osobnika. Wybierając zatem wyspę można również to wziąć pod rozwagę i "rozejrzeć się", np. na mapie GOOGLE ile resortów, wysp lokalnych znajduje się w okolicy.

W kordonie łodzi i motorówek płyneliśmy tak około 3h(!). Trwało to tyle bo płyneliśmy ww. łodzią typu Dhooni a nie motorówką, na koniec obsługa pozwoliła wskoczyć uczestnikom do wody, z tym że zatrzymali się ponoć "w jednym z lepszych miejsc do snurkowania" ale nie było tam niestety nic ciekawego i większość uczestników nawet nie wskoczyła do wody. Mało tego wycieczka chyba z uwagi na czas trwania kosztowała 2x tyle co u nas. 

Tu jeszcze na marginesie dodam, że nasze wycieczki odbywają się w małych grupach, od min. 2 osób, łódką motorową także dojazd w miejsce celowe, czy to rafę, czy sandbank zajmuje około 10 minut a resztę czasu spędzamy na realizowaniu faktycznej atrakcji.

Kolejna rzecz, która mnie zaskoczyła to właśnie powrót. Wyjechaliśmy około 10:00 rano a wróciliśmy około godz. 16:00, czyli za późno na lunch a za wcześnie na kolacje. Ku mojemu zdziwieniu na wyspie była jedna lokalna kawiarnia i żadnej, absolutnie żadnej restauracji a każdy guest house po drodze miał przerwę do czasu kolacji. 

Na Dhiffushi mamy 2 lokalne knajpki i 3 restauracje (ceny od 6 USD do 20 USD) i tego akurat zabrakło mi najbardziej na Dhigurah, niestety zupełnie nie ma gdzie pójść wieczorem, nic a nic, poza jedną lokalną knajpa a co gorsza raz zdarzyło mi się przegapić porę obiadową w hotelu i na Dhigurah poza wyznaczonymi godzinami, nie znalazłam żadnej opcji jedzeniowej, oczywiście poza lokalną knajpą po drugiej stronie wyspy, do której po pierwsze nie chciało mi się człapać a po drugie to nie było to na co akurat miałam ochotę. Naprawdę doceniłam to, że lokalne knajpy, czy restauracje czynne są u nas od rana do 23:00 a w ciągu dnia na plaży gra muzyka, są zimne napoje i pyszna kawa.

 

Bikini 

Zawsze należy sprawdzić, czy na wyspie na którą się wybieracie jest dostępna plaża bikini, czyli wydzielona plaża na której turyści mogą przebywać w bikini. Na własnej skórze przekonałam się, że nie wszędzie tak jest np. na Dhigurah piątki i soboty plaże są zarezerwowane dla lokalesów. Nasz hotel akurat znajdował się najbliżej plaży bikini (choć wciąż było to trochę daleko) i zauważyłam, że niektórzy turyści byli zaopatrzeni we własne namioty (z pełnym ekwipunkiem), które rozkładali na plaży i tak biwakowali aż do wieczora żeby nie chodzić tam i  spowrotem do hotelu.

Kiedy 4 lata temu przyjechałam na Dhiffushi była tu tylko jedna plaża bikini teraz mamy już 3 plaże bikini, dostępne 7 dni w tygodniu, co najlepiej świadczy o tym jak liberalnie i przyjaźnie lokalna ludność jest nastawiona do turystyki.

 

Jeżeli chodzi o wyspę Dhigurah to mogę Wam polecić hotel Dhiguvelhi, w którym się zatrzymałam. Jest to piękny i nowoczesny hotel, świetnie zlokalizowany i fantastycznie wyposażony. 

 

 

previous arrow
next arrow
Slider